Świadek z getta na Środuli. Niezwykła rozmowa z Nathanem Leipcigerem
- Bartosz Bednarczuk
- 30 kwi 2023
- 2 minut(y) czytania

W trakcie wojny w Sosnowcu Niemcy utworzyli żydowskie getto w biednej i robotniczej dzielnicy Środula. Jedną z osób, która trafiła tam wraz z rodziną, był wówczas nastoletni Nathan Leipciger. Udało nam się z nim porozmawiać w Warszawie.

Nathan Leipciger urodził się 28 kwietnia 1928 r. w Chorzowie i tam mieszkał do wybuchu II wojny światowej. Po tym gdy Niemcy zajęli wcielone w 1922 r. do Polski miasto, jak większość Żydów z Górnego Śląska, został wraz z rodziną wysłany do Sosnowca. Mieszkał m.in. w kamienicy przy ul. Kołłątaja, skąd Niemcy w sierpniu 1942 r. wypędzili mieszkańców, urządzając tam „obóz przejściowy” dla deportowanych w wyniku selekcji sierpniowych do Auschwitz osób pochodzenia żydowskiego. Nate'owi, jego siostrze i rodzicom udało się wtedy uniknąć wywózki. W trakcie wywiadu wspomniał, że gdy już pozwolono im wrócić do mieszkania, wszystkie ich rzeczy zostały skradzione lub zniszczone, a podłoga była pokryta ludzkimi ekskrementami. Musieli zacząć od nowa.

Próba ułożenia sobie życia w okupowanym Sosnowcu nie była wtedy łatwa, bo chwilę poźniej, Niemcy rozpoczęli wysiedlanie ludności żydowskiej do getta, które zlokalizowali na Środuli. Nate zamieszkał przy ul. Wapiennej 86. Codziennie rano meldował się na placu pomiędzy ul. Okrzei i Piotrkowską, skąd wraz z resztą mężczyzn, w kordonie pilnowanym przez milicję żydowską, był odprowadzany do warsztatu pracy przymusowej w centrum Sosnowca. Opowiedział nam, że gdy 19 maja 1943 r. wrócił do domu z pracy, usłyszał, że w trakcie dnia gestapo przeprowadziło akcję i wywiozło z getta do Auschwitz około 1000 osób, w tym w większości dzieci. Pamięta, że od razu pobiegł do domu, bo bał się, że deportowano również jego siostrę i matkę. Okazało się, że udało im się uniknąć wywózki. Wtedy podjęli decyzję o budowie bunkra, w którym w razie takich właśnie sytuacji, będą mogli się ukryć. Nate opowiedział nam tez o akcji likwidacyjnej getta, „podróży” w bydlęcych wagonach do Auschwitz, oraz momencie, gdy po raz ostatni widział swoją siostrę i mamę.

Dzięki platformom takim jak Skype, czy Zoom, już wcześniej mieliśmy możliwość przeprowadzania wywiadów z ludźmi, którym jakimś cudem udało się przeżyć Holokaust. Ich opowieści znalazły się w naszych filmach. To spotkanie było jednak pierwszym wywiadem „twarzą w twarz”, więc emocje sięgały zenitu. Udało się, a nasza dwugodzinna rozmowa jest właśnie w trakcie edycji. Jej fragmenty pojawią się w filmie o roboczym tytule „Równia Pochyła”, nad którym właśnie pracujemy. Wywiad w całości trafi również osobno na nasz kanał w serwisie YouTube.
Premiera filmu nastąpi 31 lipca 2023 r., czyli w przeddzień 80. rocznicy likwidacji gett w Będzinie i Sosnowcu.
Comentarios